poniedziałek
2
luty
Imieniny:
Joanna, Korneliusz, Maria, Miłosława

Wydarzenia, Z ostatniej chwili

Popowice. Żyją w tragicznych warunkach i odmawiają pomocy.

Opublikowano: 1 lutego, 2026 o 10:37 pm   /   przez   /   komentarze (0)

W Popowicach, w gminie Stary Sącz, od dłuższego czasu żyje rodzina funkcjonująca w skrajnie trudnych warunkach bytowych. W domu przebywa matka oraz dwóch dorosłych synów. Brak ogrzewania, zaniedbania lokalowe i postępująca degradacja budynku sprawiają, że sytuacja stanowi realne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia domowników. O sytuacji zaalarmowali nas sąsiedzi. Niestety rodzina nie chciała rozmawiać. OPS twierdzi, że rodzina odmawiała pomocy.

Sąsiedzi nie kryją bezradności i załamania. Jak relacjonują, wielokrotnie próbowali reagować – oferowali pomoc, alarmowali instytucje, zgłaszali sprawę odpowiednim służbom. Sytuacją zainteresowały się m.in. służby medyczne i Ośrodek Pomocy Społecznej.

Warunki w której żyje rodzina są koszmarne. Nawet nie ma słów, aby to opisać. Brak wody, bród i czarne pomieszczenia. Kobieta przykuta do łóżka –zwierzęta w stodole mają lepsze warunki -mówili sąsiedzi. Zaalarmowaliśmy odpowiednie służby. Jak informowali sąsiedzi w tym domu doszło już do tragedii. Kilka lat temu zaczadził się ojciec.

Zapytaliśmy o sytuację odpowiednie służby. OPS w Starym Sączu potwierdza, że podejmowało działania i oferuje rodzinie wsparcie w zakresie, na jaki pozwalają obowiązujące przepisy. Jednocześnie zaznacza, że jego możliwości są ograniczone – wszystkie osoby zamieszkujące dom są pełnoletnie i konsekwentnie odmawiają przyjęcia jakiejkolwiek pomocy. Latem chcieliśmy przeprowadzić tam remont -poinformował nas kierownik OPS.

To dramat nie tylko tej konkretnej rodziny, ale również systemu, który w takich przypadkach okazuje się bezradny. Gdzie kończy się prawo do samostanowienia, a zaczyna obowiązek ochrony życia?

Polskie prawo jasno chroni autonomię dorosłych osób. Dorosły człowiek ma prawo żyć w złych, a nawet skrajnie trudnych warunkach – dopóki nie stanowi to bezpośredniego zagrożenia dla jego życia lub życia innych. W naszej opinii takie zagrożenie życia występuje, więc interweniujemy. Na miejscu pojawił się m.in lekarz.

Historia z Popowic pokazuje, jak cienka jest granica między poszanowaniem wolności jednostki a odpowiedzialnością państwa za ochronę życia. Stawia trudne pytania o skuteczność obecnych narzędzi prawnych i o to, czy system pomocy społecznej jest przygotowany na sytuacje, w których ludzie – żyjąc w skrajnym wykluczeniu – konsekwentnie odrzucają wsparcie.

To opowieść, która nie powinna kończyć się kolejną notatką służbową. Bo jeśli jedynym momentem, w którym system może działać bez wątpliwości, jest tragedia – to znaczy, że wszyscy przegrywamy.

Komentarze

Partnerzy

herb 112092751_901790209899742_1325318935_n  
"