sobota
24
styczeń
Imieniny:
Chwalibóg, Felicja, Mirogniew, Rafał, Rafęla, Tymoteusz

Polityka

„Informatyczna ruletka” i „Krajowy System Inwigilacji”. Konfederacja w Nowym Sączu ostrzega przed wdrożeniem KSeF

Opublikowano: 24 stycznia, 2026 o 6:55 pm   /   przez   /   komentarze (0)

23 stycznia 2026 r. przed Urzędem Skarbowym w Nowym Sączu odbyła się konferencja prasowa działaczy Konfederacji. Lokalni liderzy partii Nowa Nadzieja, Ruch Narodowy oraz Młodzi dla Wolności zaprotestowali przeciwko wprowadzeniu obowiązkowego Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Przedstawiciele ugrupowania ostrzegali przed paraliżem gospodarczym, zagrożeniami cybernetycznymi oraz bezprecedensową skalą inwigilacji przedsiębiorców.

Konferencja w Nowym Sączu była częścią ogólnopolskiej akcji protestacyjnej środowisk wolnościowych i narodowych. Działacze punktowali hipokryzję obecnego rządu oraz błędy techniczne systemu, który już od 1 lutego ma stać się obowiązkowy dla największych firm, a od 1 kwietnia – dla wszystkich przedsiębiorców.

Cyfrowe tsunami i „Honeypot” dla hakerów.

Spotkanie otworzył Kamil Mucha, prezes okręgu partii Nowa Nadzieja, który określił nadchodzące zmiany mianem „cyfrowego tsunami”. Zwrócił uwagę na gigantyczną skalę operacji – system ma przetwarzać 2,5 miliarda faktur rocznie – oraz ryzyko centralizacji danych w jednym miejscu.

Rząd chce zgromadzić wszystkie dane o obrocie gospodarczym Polski w jednym miejscu. Eksperci od cyberbezpieczeństwa nazywają to „Honeypot” – garniec miodu dla hakerów i obcych wywiadów. Wyobraźcie sobie wyciek z takiej bazy. To wyciek pełnej wiedzy o gospodarce państwa: łańcuchy dostaw, ceny strategicznych surowców, kontrahenci firm zbrojeniowych – alarmował Kamil Mucha. Lider Nowej Nadziei w okręgu sądecko-podhalańskim podkreślił również, że KSeF zmieni model kontroli skarbowej na inwigilację w czasie rzeczywistym, pozwalając urzędnikom na profilowanie behawioralne każdego przedsiębiorcy.

Przedsiębiorcy jako beta-testerzy

Głos zabrał również Bartłomiej Górka, prezes regionu Małopolsko-Świętokrzyskiego Młodzi Dla Wolności, który skupił się na technicznej i historycznej stronie wdrażania systemu. Przypomniał, że po audycie z czerwca 2024 roku, który wykazał błędy architektury, system został „przepisany od zera w półtora roku”.

– To nie jest reforma. To jest informatyczna ruletka – stwierdził stanowczo Górka. Zaznaczył, że przedsiębiorcy są traktowani jak „beta-testerzy państwowego systemu”, ryzykując dane swoich firm i klientów. Górka zwrócił uwagę na kontekst wojny hybrydowej, wskazując, że centralizacja danych w dziurawym systemie to „prezent dla każdego, kto chciałby poznać kondycję polskich firm”. Przywołał również dane Fundacji Panoptykon, według których w 2024 roku służby sięgały po dane telekomunikacyjne ponad dwa miliony razy, co rodzi uzasadnione obawy o wykorzystanie KSeF do dalszej inwigilacji.

Ryzyko paraliżu i błędnych faktur

O praktycznych zagrożeniach dla lokalnych firm mówił Sławomir Cebula, sekretarz okręgu Ruchu Narodowego. Wskazał on na niebezpieczeństwo uzależnienia działalności gospodarczej od systemu, który może ulec awarii, podobnie jak wielokrotnie działo się to z systemem e-PIT.

System nie weryfikuje NIP-u nabywcy, automatycznie wysyła fakturę do KSeF odbiorcy. Oznacza to, że jeżeli sprzedawca źle wpisze NIP, faktura zostanie wysłana do niewłaściwego podmiotu – tłumaczył Sławomir Cebula, ostrzegając przed chaosem w dokumentacji i wyciekiem danych wrażliwych do osób niepowołanych.

Konfederacja domaga się natychmiastowego wstrzymania wdrożenia obowiązkowego KSeF w obecnej formie. Zdaniem protestujących, system powinien zostać zatrzymany i poprawiony, a jego wdrożenie rozważone dopiero po przeprowadzeniu realnych testów i uzyskaniu gwarancji bezpieczeństwa.

mat. prasowy i fot. Konfederacji

Komentarze

Partnerzy

herb 112092751_901790209899742_1325318935_n  
"