Wydarzenia, Z ostatniej chwili
Stary Sącz. „Oszust” okazał się pracownikiem, ale seniorka zachowała się wzorowo. Brak informacji o wymianie licznika budzi pytania
Kilka dni temu informowaliśmy o niebezpiecznej sytuacji, do której doszło w Starym Sączu. Do jednej z seniorek zapukał mężczyzna podający się za osobę „sprawdzającą piece”. Twierdził, że musi wejść do domu, aby przeprowadzić kontrolę instalacji gazowej i prosił seniorkę o wyłączenie pieca.
Zaniepokojona kobieta, nie mając żadnej wcześniejszej informacji o planowanych przeglądach, nie wpuściła nieznajomego do środka. O całej sytuacji poinformowała syna, a ten niezwłocznie skontaktował się z policją. Funkcjonariusze szybko pojawili się na miejscu i błyskawicznie zajęli się całą sprawą.
Jak przekazała nam policja, zgłoszenie wpłynęło 15 stycznia br.
– Policjanci z Komisariatu Policji w Starym Sączu otrzymali zgłoszenie, że nieznany mężczyzna pod pretekstem sprawdzenia pieca gazowego chciał wejść do domu seniorki. Z uwagi na to, że kobieta nie miała żadnej informacji, że takie przeglądy piecyków będą realizowane, nie wpuściła mężczyzny. Poinformowała wnuka o zaistniałej sytuacji, a ten zadzwonił na Policję – poinformowała nasz portal rzeczniczka sądeckiej Policji.
Mężczyzna dowiedział się o całym zajściu i sam zgłosił się na policje, aby wyjaśnić nieporozumienie.
Policja jednoznacznie podkreśla jednak, że zachowanie seniorki było w pełni prawidłowe i godne naśladowania. Kobieta była sama w domu, nie miała żadnej informacji o planowanych pracach i zachowała czujność – dokładnie tak, jak od lat apelują służby.
Rodzina seniorki nie kryje swojego oburzenia i rozgoryczenia całą sytuacją. Zwracają uwagę, że w czasach, gdy osoby starsze coraz częściej stają się ofiarami kradzieży i oszustw „na pracownika instytucji”, brak jakiejkolwiek wcześniejszej informacji o planowanej wymianie liczników jest co najmniej niezrozumiały.
– Nie otrzymaliśmy żadnej informacji o planowanej wymianie licznika, ani telefonicznie, sms-owo czy pisemnie. Takie prace powinny być zgłaszane z dużym wyprzedzeniem, że monter pojawi się w mieszkaniu -mówi rodzina seniorki.
Bliscy kobiety podkreślają, że seniorzy są regularnie ostrzegani przed wpuszczaniem obcych do domów, a instytucje publiczne i spółki same apelują o zachowanie szczególnej ostrożności. Tym bardziej zaskakujące jest to, że w tak newralgicznej sprawie nie zastosowano żadnej formy uprzedniego zawiadomienia mieszkańców o prowadzonej akcji wymiany gazomierzy.
Nie tak dawno, właśnie w Starym Sączu seniorka padła ofiarą oszustów z Zabrza, którzy podstępem wyłudzili 90 tysięcy złotych. Sprawców udało się namierzyć. (zobacz)
Ostrożność przede wszystkim
Policjanci przypominają, że do drzwi mieszkań – zwłaszcza osób starszych – często pukają różne osoby: rzekomi pracownicy instytucji, kominiarze, osoby odczytujące liczniki, akwizytorzy czy fałszywi wolontariusze. Odróżnienie oszustów od osób działających legalnie bywa bardzo trudne.
Dlatego najlepszą zasadą jest niewpuszczanie do domu nikogo obcego, szczególnie bez wcześniejszej zapowiedzi. W razie wątpliwości warto skontaktować się z rodziną lub bezpośrednio z instytucją, którą dana osoba reprezentuje. Jeśli pojawi się podejrzenie próby oszustwa – należy niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Brak informacji ze strony gazowni
Choć w tej sytuacji nie doszło do przestępstwa, sprawa rodzi poważne pytania dotyczące komunikacji z mieszkańcami. Od 2 dni oczekujemy na stanowisko PGNiG, do którego skierowaliśmy pytania dotyczące braku wcześniejszego informowania klientów o planowanej wymianie liczników.
Jest to o tyle istotne, że sama spółka w swoich komunikatach ostrzega przed fałszywymi monterami i informuje o wzmożonej aktywności oszustów. Powstaje więc niepokojący precedens, w którym zachowanie rekomendowane mieszkańcom jako właściwe może kolidować z realnymi działaniami prowadzonymi przez firmę lub jej wykonawców.
Wysłaliśmy do PGNiG pytania m.in. o politykę informowania mieszkańców, obowiązek posiadania identyfikatorów przez pracowników i podwykonawców oraz o to, jak w takich sytuacjach powinni zachować się seniorzy, by z jednej strony nie paść ofiarą oszustwa, a z drugiej nie utrudniać pracy legalnym ekipom.
Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Poinformujemy Państwa jak tylko taką odpowiedź otrzymamy.
Jedno jest jednak pewne – w tej historii seniorka ze Starego Sącza zachowała się dokładnie tak, jak powinna. Jej postawa pokazuje, że czujność i ostrożność to wciąż najlepsza ochrona przed realnym zagrożeniem.






Stary Sącz. „Oszust” okazał się pracownikiem, ale seniorka zachowała się wzorowo. Brak informacji o wymianie licznika budzi pytania
Rok 2026 rokiem GNIAZDA – miejsca, które daje skrzydła niepełnosprawnym!
Dziś gramy u siebie! Siatkarskie emocje w Starym Sączu
Drzej. on Starostwo Powiatowe zmieniło klasyfikacje gruntów. Gigantyczne podatki
1 listopada, 2024 o 4:26 pmJa on Starostwo Powiatowe zmieniło klasyfikacje gruntów. Gigantyczne podatki
31 października, 2024 o 4:33 pm19 listopad 2017r. – Zoduski Muzykonckie – Moje Blog on Zoduski Muzykonckie Związku Podhalan w Łącku
10 października, 2023 o 10:49 pm