Ludzie z pasją, Wydarzenia, Z ostatniej chwili

Tajemnicze życie Sióstr Klarysek w Starym Sączu

Opublikowano: Październik 17, 2015 o 3:31 pm   /   przez   /   komentarze (26)

Wstają wczesnym rankiem kiedy Starosądeczanie pogrążeni są we śnie. Większość czasu poświęcają modlitwie, jednak nie zapominają o codziennych obowiązkach. Biurokracja wkradła się za klauzurę a próśb i problemów mieszkańców przybywa.

Siostry Klaryski, bo o Nich mowa, od ponad 700 lat mieszkają za murami klasztoru, który ufundowała św Kinga. Nigdzie indziej obecności świętej Kingi nie „czuć” bardziej niż tu!

Tajemniczość i surowość to dwa słowa, które kojarzą się nam, gdy mówimy o zakonach klauzurowych. Jak wygląda życie za murami starosądeckiego klasztoru opowiadała nam dzisiaj Matka Ksieni Teresa Izworska.

Matko Ksieni, czy pamięta Matka swój pierwszy dzień w starosądeckim zakonie? 

Bardzo dokładnie pamiętam ten dzień. Jak się jest młodym to bardzo emocjonalnie podchodzi się do pewnych rzeczy. Obserwowałam i chłonęłam to życie tutaj. Od początku brałam udział we wszystkich modlitwach i codziennym życiu klasztoru. Po krótkim czasie miałam nawet swój mały obowiązek -usługiwałam do stołu. Byłam szczęśliwa, bo tutaj stopniowo przechodzi się to tego zakonnego życia. Zachwycałam się i tak jest do dzisiaj. Jeśli mamy prawdziwe powołanie to nie może być inaczej.

Dlaczego siostra zdecydowała się na tak surowy klasztor?

To jest dopiero tajemnica! (mówi siostra z uśmiechem na twarzy) Sama bym tego nie wymyśliła. Na pewno! To wszystko jest Reżyseria Boża. Pan Bóg działa przez wydarzenia, ale głównie od wewnątrz. I jak próbowałam innego życia to zawsze było coś nie tak.

Przyjaźniłam się z siostrami Felicjankami i tam początkowo kierowałam swoje kroki. Jednak Pan Bóg tak pokierował moim życiem, że „osadził” mnie tutaj. I to była najlepsza decyzja. Zachodziła bowiem obawa, że bardziej bym kochała Felicjanki aniżeli Pana Boga. Tak naprawdę dopiero po ślubach wieczystych zrozumiałam, że tutaj w klauzurze jest moje miejsce. Mogę być misjonarką i wypraszać różne łaski dla mieszkańców.

Miała siostra chwilę zwątpienia, by opuścić klasztor?

Tak! Przed ślubami wieczystymi, ale była to robota „czarnej bestii” (czytaj diabła). To było w czasie rekolekcji. Nachodziły mnie takie dziwne myśli. Musimy pamiętać, że „bestia” jest niezwykle inteligentna i przebiegła. Kusiła mnie, żebym nie składała ślubów wieczystych, bo nie mam czystych intencji. Ojciec rekolekcjonista rozwiał moje wątpliwości raz na zawsze. Teraz już wiem, że to była pokusa.

Oczywiście, zdarza się że siostry rezygnują po ślubach czasowych. Zresztą Kościół bardzo mądrze ustanowił taką możliwość. Jest czas na rozeznanie.

Ile obecnie sióstr mieszka w klasztorze?

29 sióstr. Najmłodsza ma 30 a najstarsza 91 lat, ale jeszcze trzyma fason;) Odkąd pamiętam było nas ponad 40, ale jak to w Biblii napisane: są lata chude i tłuste (uśmiech). Teraz mamy jedną siostrę po ślubach czasowych, ale nie tracimy nadziei, że będzie nas więcej. Pan Bóg jest dawcą powołania i musimy mu zaufać. Jedno jest pewne: dokąd będziemy potrzebne, dotąd będą powołania.

Jakie łaski siostry doświadczają od św Kingi? Czy to nie jest tak, że siostry już całkowicie „przesiąkły” Jej obecnością?

Może czasem się wydawać, że w tej codzienności już Jej nie odczuwamy. Ale tak nie jest. Każdy dzień przeżywamy pod opieką naszej Świętej Matki. Ja to czuję namacalnie. Jak mi się kiedyś wydawało, że koniec z końcem się nie zwiąże to nagle „spod ziemi” przyszła pomoc. To jest niesamowite. Zwłaszcza jak komuś cokolwiek podaruję to Boża Opatrzność zwróci to wielokrotnie.

Czy siostry się kłócą?

Pewnie! Przecież jesteśmy ludźmi. Oczywiście nie chodzi o to, żeby prowadzić jakieś wielkie waśnie i zadry. Człowiek czasem zmęczony i zdenerwowany, ale to normalne. W pełni święte będziemy dopiero w niebie (uśmiech), tylko najpierw trzeba się tam dostać.

Jak wygląda rytm dnia w klasztorze? Jakie obowiązki mają siostry? 

Wstajemy codziennie o godzinie 4:45, a w niedzielę i święta pół godziny później. Dzień rozpoczynamy modlitwą i Mszą św. Idealne byłoby zachowanie następującego rytmu dnia: 8 godzin modlitwy, 8 godzin pracy i 8 odpoczynku. Jednak w życiu codziennym nie da się wszystkiego zaplanować. Są pewne zaburzenia, bo to jest życie!

Dzwonkiem zwołujemy się na modlitwę i posiłki. W ciągu dnia jest praca. Każda z nas ma swoje obowiązki: w ogrodzie. w kuchni, w kościele i administracji. Niestety biurokracja wkradła się i do klauzury. Piekłyśmy także opłatki, jednak nie wytrzymałyśmy konkurencji.

Trzeba też utrzymać porządek w naszym wielkim domu. Trudno tu wymienić wszystkie zajęcia sióstr, bo jest ich naprawdę wiele.

Jaką drogę trzeba pokonać, by zostać siostrą zakonną?

Jeśli ktokolwiek czuję potrzebę takiego życia i wspólnoty to warto do nas przyjść i porozmawiać. To powinien być pierwszy krok. Nie trzeba od razu wstępować. Można szukać siebie w tym wszystkim, ale przede wszystkim trzeba zapytać Pana Boga jaka jest Jego wola. Nie liczą się tylko moje uczucia i moje potrzeby! Emocje, bowiem wcześniej czy później zawiodą.

Przed postulatem mamy tak zwany apirat. To trwający 2-3 miesiące okres, kiedy dziewczęta mieszkają z nami we wspólnocie. Wtedy pokrótce mogą zapoznać się ze specyfikacją zgromadzenia. Jeśli kandydatka nadal chce z nami pozostać to rozpoczyna postulat. Zwykle trwa on rok. Następnie, gdy postulantka pragnie kontynuować formację zakonną a siostry ze wspólnoty wyrażą zgodę rozpoczyna się nowicjat obrzędem obłóczyn. Nowicjuszka przyjmuje habit zakonny i nowe imię. Każda siostra jako pierwsze imię przyjmuje Maria, ale na co dzień używają drugiego, otrzymanego w czasie obłóczyn. Nowicjat trwa dwa lata. W pierwszym roku nowicjatu siostra ma bardzo ograniczony kontakt z rodziną i światem zewnętrznym. Jest to czas na pogłębienie refleksji z Panem Jezusem. Nowicjat jest czasem przygotowania do złożenia ślubów, więc siostra zdobywa odpowiednią wiedzę określoną w programie formacji. Po odprawieniu nowicjatu, jeśli nie ma przeszkód, nowicjuszka składa śluby czasowe na 3 lata, a po ich upływie -śluby wieczyste. W razie potrzeby, okres ślubów czasowych można przedłużyć.

Jaki kontakt mają siostry ze światem? Internet, komórka, to teraz chyba codzienność, skoro biurokracja wkradła się do klauzury!

Tak to prawda. W tym momencie nie da się pracować bez komputera. Trzeba kontaktować się z różnymi urzędami, instytucjami, robić zamówienia do Sanktuarium. Nigdy nie przypuszczałam, że będąc w klasztorze zamkniętym kiedykolwiek założę pocztę elektroniczną (uśmiech). A jednak, biurokracja dotarła także za mury klasztorne.

Kiedy siostry mogą „opuszczać” klasztor? Taka sytuacja miała miejsce podczas wizyty Ojca Świętego w Starym Sączu. Czy nie jest tak, że klauzura trochę zelżała?

To było wyjątkowe wydarzenie w życiu naszej wspólnoty. Jednak nie było żadnego rozluźnienia. Oczywiście, odbyłyśmy wiele spotkań, odwiedzały nas różne komisje. Zauważalny był większy ruch, jednak nic się nie zmieniło. Są momenty, kiedy udzielana jest dyspensa. Z pewnością dla poratowania zdrowia. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Można też odwiedzić ciężko chorych rodziców, ale na pogrzeb nie możemy już iść. Obłożnie chorą siostrę mogą odwiedzać jedynie rodzice i rodzeństwo. Nikt więcej.

Dużą władzę ale i odpowiedzialność dał Kościół przełożonej, która wydaje pozwolenia określone w przepisach zakonnych. Trzeba rozeznawać czy coś jest słuszne czy nie. Są też sprawy wymagające pozwolenia Biskupa Diecezjalnego lub Stolicy Apostolskiej, gdyż jesteśmy zakonem na prawie papieskim.

Jak dużo próśb o modlitwę siostry otrzymują od wiernych? Wiemy, że napływają one także na skrzynkę mailową.

Próśb jest coraz więcej. Nieporównywalnie więcej. Tygodniowo jest ich około 300-400 i w większości dotyczą problemów w rodzinie. Musiałyśmy przejść na metodą „koszyczkową”. Wszystkie prośby, które otrzymujemy w skrzyneczce w kościele, osobiście czy nawet drogą mailową wrzucamy do koszyczka. Modlimy się u siebie a potem w każdy poniedziałek o godzinie 18:00 jest Msza św w intencji tych próśb.

Nie trzeba się poddawać pesymizmowi, że nie obejmiemy tych intencji modlitwą. My może nie, ale Pan Bóg z pewnością wysłucha. On widzi każdego. Zawsze na końcu naszej modlitwy dodaję: ….i za wszystkich, którzy kiedykolwiek prosili nas o modlitwę.

Czy otrzymują siostry podziękowania za udzielone łaski?  Z jakimi problemami borykają się ludzie?

Otrzymujemy podziękowania i listy. Święta Kinga nie tak dawno zainterweniowała (uśmiech). Pisała do nas pewna Pani, że jej syn i synowa noszą się z zamiarem podjęcia in vitro. Ich starania o dziecko nie przynosiły żadnego rezultatu. Mama była bardzo zmartwiona tym faktem. Jak się okazało, nie trzeba było długo czekać i zabieg in vitro nie był potrzebny. Synowa jest w ciąży.

Najwięcej problemów jest w rodzinach: choroby, alkohol, narkotyki, rozpad małżeństwa. Gdzie człowiek tam i problem. Z ogromnym wzruszeniem czytamy listy od dzieci, które proszą by mama bądź tato nie pił alkoholu a w domu panowała zgoda.

Niestety Kogoś zagubiliśmy i dobrze wiemy Kogo. Jeśli Pana Boga nie ma na pierwszym miejscu w naszym życiu to wszystko się rozsypuje.

Na zakończenie, Matko Ksieni prosimy o kilka słów dla naszych Czytelników -Starosądeckie.info

Szanownym Czytelnikom pragnę powiedzieć, że my, klaryski wcale nie jesteśmy lepsze od naszych braci i sióstr żyjących w świecie. Mamy tylko inną misję do wypełnienia, którą zlecił nam  Pan Bóg powołując do zakonu kontemplacyjnego. Jesteśmy sobie nawzajem bardzo potrzebni. I za nas ludzie się modlą, za co jesteśmy ogromnie wdzięczne.
W imieniu własnym i całej Wspólnoty zakonnej składam bardzo serdeczne podziękowania Mieszkańcom Miasta  Świętej Kingi za wielką życzliwość, za wspieranie nas duchowo i materialnie. Życzę Wszystkim szczególnej opieki Bożej przez wstawiennictwo Pani Ziemi Sądeckiej, a naszej Umiłowanej Matki.

Zapraszamy na konkurs pod honorowym patronatem Matki Ksieni: Moc bukietów Matki Bożej Zielnej

rozmawiała: AM

 

Komentarze

Komentarze (26)

  • Sierpień 11, 2015 o 5:26 pm koto

    Super artykuł, fajna inicjatywa z tą rozmową z Siostrą ! 🙂

  • Sierpień 11, 2015 o 7:02 pm Alutka

    Jestem dumna że mieszkam w teej miejscowości jakim jest Stary Sącz bo wiem że siostry otaczaja nas mieszkańców swoja modlitwą –Bóg zapłać !

  • Sierpień 11, 2015 o 8:15 pm mieszkanka

    Piękny wywiad!

  • Sierpień 11, 2015 o 8:55 pm Mateusz Duda

    Świetne, przykuwa uwagę 🙂

  • Sierpień 11, 2015 o 10:34 pm krakowianka

    Czytalam z zapartym tchem…dziekuje.Wspaniala lektura z pewnoscia wroce nie raz

  • Sierpień 12, 2015 o 12:01 pm Anonim

    Tez sie wlasnie zastanawialam czy siostry sie kloca. Ogromna łaska od Boga takie siostry

  • Sierpień 12, 2015 o 3:40 pm Janina

    Dziekujemy za wszystkie modlitwy o opieke Boza, a szczegolnie o opieke nad mieszkancami Ziemi Sadeckiej . My tego bardzo potrzebujemy. Artykul bardzo interesujacy. Bog zaplac.

  • Sierpień 12, 2015 o 3:42 pm janina

    Napisalam komentarz, czemu sie nie pokazal?

  • Sierpień 12, 2015 o 3:45 pm Admin

    Pani Janino każdy komentarz pojawia się z opóźnieniem, gdyż trafia wcześniej do moderatora. Z pewnością pojawi bądź już pojawił się na stronie. Pozdrawiamy.

  • Sierpień 14, 2015 o 9:28 am starosądeczanka

    Bardzo fajna siostra taka „ludzka” i z fajnym poczuciem humoru. Super artykuł-przyciąga uwagę. Dziękujemy za wszystkie modlitwy:) Bóg zapłać!!!

  • Sierpień 15, 2015 o 10:44 pm ludka

    Właśnie dzisiaj byłam u Was proszę o modlitwę ????

  • Sierpień 19, 2015 o 9:02 am jolanta

    Szczęść Boże Siostrom bardzo cieszę się iż osobiście mogłam poznać Siostrę to wszystko dzięki Ks.Doktorowi każdy wiek jest dobry na nowe doświadczenia na pewno tu wrócę modlitwą myślami i osobiści 100 lat dla Siostry pogody ducha i opieki Sw.Kingi i Maryi.

  • Wrzesień 20, 2015 o 11:09 pm .

    Bardzo proszę o modlitwę o zmianę pracy na lepszą. Zmieniłabym ją choćby od jutra. W obecnej pracy czuję się jak w straszliwej pułapce, z której nie ma wyjścia. Obecnie każdego poranka pojawia się strach – co mnie czeka. Każdy dzień to ogromny stres. Jestem czasami u kresu sił. Wierzę, że dobry Bóg mi pomoże, ulituje się nade mną i, że splot dobrych zdarzeń i życzliwych ludzi na mojej drodze sprawi, że może już następny miesiąc powitam w innej pracy, w nowym, przyjaznym miejscu. Może uda mi się wrócić do poprzedniej pracy, gdzie było mi dobrze, spokojnie? Błagam o modlitwę. Szczęść Boże.

  • Październik 17, 2015 o 11:00 pm AM

    Dziękuję Siostro za przypomnienienie, że jeśli Pan Bóg jest na pierwszym miejscu , to wszystko się dobrze w życiu uklada.

  • Październik 18, 2015 o 9:13 am marian

    idiotyzm i tyle zamkniecie sie przed swiatem pod placzykiem jakiejs smiesznej wiary

  • Październik 23, 2015 o 10:41 pm malgorzata

    Kochane siostry modla sie zacaly swiat za nas wszystkich . Bog zaplac

  • Kwiecień 24, 2016 o 5:43 pm Anna

    mieszkam w nowym saczu, obiecalam sobie ze razem z mezem 15 sierpnia przyjedziemy do sW. Kingi z kwiatami i ziolami z naszego juz okrojonego ogrodu, dziekujac sw. Kindze ze moglam zycz i byc swiadkiem narodzin Swietego Jana Pawla II, i byc tak niedaleko naszej sw. Kingi.

  • Lipiec 11, 2016 o 6:24 pm rycerka św. Michała Archanioła

    Siostrzyczki jesteście aniołami, tyle trudu, wyrzeczeń potraficie ofiarować Panu naszemu. Podziwiam. Pozdrawiam siostrzyczkę Franciszkę, która podarowała mi koronkę do aniołów wracając ze szpitala w Nowym Sączu. Jest dla mnie ta koronka bardzo wartościowa bo z rąk świętych i jakby przygotowana dla mnie. Bóg zapłać za dobro niesione, wyrzeczenia, pełnienie służby przed Tronem Boga. Barbara – rycerz św. Michała Archanioła.

  • Luty 27, 2017 o 12:15 am tadek

    Klasztor ma prawach papieskich. Nie rozumiem czemu nie wolno iść na pogrzeb, nawet rodziców…

  • Marzec 26, 2017 o 10:07 pm Anonim

    Moje kochane siostry to dwie ciocia kture odwiedzam są wspaniałe i dziękuję im za modlitwę z całego serca jaką otaczają moją rodzinę Wielki Bóg zapłać

  • Marzec 26, 2017 o 10:16 pm Post

    Moje kochane siostry do dwie z nich to ciocie kture odwiedzam z moją rodzina dziękuję za modlitwę kture wypraszaha i Pana Boga dla całej mojej rodziny Bóg zaplaç

  • Kwiecień 21, 2017 o 8:14 pm ANNA

    PROSZĘ O MODLITWY ZA ZYCIE BEZ RAKA, MILOSC, SPOKOJ, NADZIEJE NA WYGRANĄ W SADZIE ZA CIERPIENIA….Anna …proszę z serca o modlitwy za Anie ktora walczy i wierzy….

  • Czerwiec 15, 2017 o 4:17 pm LIZA

    Proszę o zdrowie błogosławieństwo opiekę Bożą o odpuszczenie wszystkich win nawrócenie przemianę o uzdrowienie z ciężkich chorób mojej mamy Barbary

  • Listopad 19, 2017 o 6:48 pm Dorota

    Proszę serdecznie o modlitwę za moich synów Wojtka i Konrada , aby założyli szczęśliwe , Bogiem żyjące rodziny oraz o zdrowie dla rodziny i błogosławieństwo Boże w remoncie domu. Bóg zapłać.

  • Styczeń 24, 2018 o 8:47 pm Lucia

    Proszę o modlitwę za mnie Lucia cierpiącą na zespół Meniere’a i zaburzenia obsesyjne. Modlitwy za moją pracę, za gospodarkę i ponowne otwarcie rodzinnej restauracji i jej ożywienie gospodarcze. Dzięki Lucia

  • Sierpień 9, 2018 o 4:11 pm Elzbieta

    Wspaniałe Siostry.To się nazywa powołanie i za murami klasztoru można z uśmiechem i ogromna radością być szczęśliwym i sluzyc modlitwa w naszym zabieganym świecie. Niech rozpiete ramiona Jezusa WAS chronią a Swieta Krew Was obmywa,Duch Święty umacnia byście wiele łask wymodlily dla nas i Kościoła.

Możliwość komentowania wyłączona.

Partnerzy

herb 1ckis12092751_901790209899742_1325318935_nPrzechwytywanie  

Winieta-2012a