Edukacja

Sobotnie wędrowanie młodych turystów z Przysietnicy

Opublikowano: Czerwiec 7, 2015 o 9:16 am   /   przez   /   komentarze (1)

Sobota 16 maja przywitała nas pięknymi promieniami słońca. Dlatego też w końcu mogliśmy zrealizować planowaną od dłuższego czasu wycieczkę na Przehybę (1175 m.n.p.m.), przekładaną kilkakrotnie z racji niesprzyjających warunków pogodowych. Tym razem wszystko przebiegło tak, jak sobie zaplanowaliśmy.

Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy o 8 rano sprzed budynku szkoły w Przysietnicy. Wyruszyliśmy dobrze znaną nam drogą na Wygony, kierując się na niebieski szlak turystyczny. Nasza grupa, łącznie z opiekunami liczyła 17 osób, a stanowiły ją połączone siły uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum. Szlak turystyczny, do którego bez problemu dotarliśmy, prowadził nas malowniczą drogą. Z góry mogliśmy podziwiać panoramę Przysietnicy oraz sąsiednich miejscowości. Dociekliwi uczniowie, szczególnie ze szkoły podstawowej konfrontowali swoją, zdobytą w czasie lekcji wiedzę przyrodniczą, z tym, co spotkaliśmy na trasie naszej wędrówki, a więc nazwami drzew, skał, owadów. Wszystko to korygowała wędrująca z grupą pani od przyrody. To oczywiście cieszy, a jednocześnie dowodzi, że „nauka nie poszła w las” (i tu nie trzeba brać tego powiedzenia dosłownie, wszak byliśmy w lesie). Idąc w górę, minęliśmy urokliwy rezerwat przyrody – Wietrzne Dziury. Oczywiście uwieczniliśmy ten fakt na pamiątkowych zdjęciach. Po ponad trzygodzinnej wędrówce (z licznymi odpoczynkami), dotarliśmy na Przehybę. Tam oczywiście najpierw zjedliśmy „turystyczny obiad”, czyli kanapki, które na takiej wysokości i w takim otoczeniu przyrody smakowały wyjątkowo. Potem mogliśmy podziwiać rozciągające się ze szczytu wspaniałe widoki na Tatry, Pieniny, Beskid Sądecki i planować kolejne wędrówki. Na trasę powrotną wybraliśmy żółty szlak, który biegnie przez Przysietnicę, w stronę Moszczenicy i dochodzi do Starego Sącza. Trasę nieco zmodyfikowaliśmy i zeszliśmy na drogę, zresztą bardzo widokową, prowadzącą do centrum wsi. Po drodze rozstawaliśmy się z kolejnymi uczestnikami naszego wędrowania. Wyglądało, że wszyscy, choć zmęczeni byli bardzo zadowoleni, bo dopytywali o kolejną wycieczkę.

Można stwierdzić, że przynajmniej niektórzy z naszych młodych wędrowców „połknęli turystycznego bakcyla” i niech tak pozostanie.

 

oprac. Barbara Owsianka Zespół Szkół – Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Przysietnicy

Komentarze

Komentarze (1)

  • Czerwiec 9, 2015 o 7:13 am aaa

    Dajcie spokój. To teraz szkolna wycieczka jest takim wydarzeniem, że aż w takim portalu trzeba ja opisywać. Żenada

Możliwość komentowania wyłączona.

Partnerzy

herb 1ckis12092751_901790209899742_1325318935_nPrzechwytywanie  

Winieta-2012a