Ludzie z pasją, Wydarzenia, Z ostatniej chwili

Galeria IMO jeszcze w tym roku otworzy swoje podwoje. Niezwykłe miejsce na mapie Starego Sącza

Opublikowano: 18 kwietnia, 2021 o 10:20 am   /   przez   /   komentarze (0)

Dotychczasowa Galeria pod Piątką została zastąpiona nową Galerią IMO. Budynek niewątpliwie wyróżnia się na architektonicznej mapie Starego Sącza. Już znalazł swoich zwolenników, ale i przeciwników. My jesteśmy przekonani, że potrzeba czasu, a starosądeczanie będą z niego dumni. Już zachwyca krytyków architektury.

Z rozszyfrowaniem nazwy IMO nie będą mieli problemów młodzi ludzie, bowiem IMO to jeden z najpopularniejszych skrótów internetowo-smsowych takich jak OMG, THX, YOLO. IMO oznacza – „in my opinion” czyli po polsku „według mnie, moim zdaniem” i jest to jakby najkrótsza misja galerii, zachęcająca do odbioru współczesnej sztuki po swojemu, na swój indywidualny sposób.

Trwają końcowe prace wykończeniowemówi burmistrz Jacek Leleklada dzień zostanie podłączony prąd z nowego transformatora, który został ustawiony przy ulicy Daszyńskiego. Wyłaniamy teraz dostawców wyposażenia galerii, także dokładna data będzie uzależniona od wyników tych postępowań i realizacji zadań przez wykonawców, jednak liczymy na to, że otwarcie odbędzie się w okolicach sierpnia.

To tutaj będą odbywały się wystawy prezentujące różnorodne postawy, formy i zjawiska artystyczne obecne w sztuce współczesnej. Nie zabraknie także inspirujących wydarzeń artystycznych i edukacyjnych dla starosądeckiej społeczności. Już teraz cechą charakterystyczną budynku, która rzuca się w oczy, jest ogromna, otwarta przestrzeń, bez płotów i innych barier architektonicznych, przestronne, zapraszające do środka wejście z obszernym przeszklonym holem. Oprócz gruntownego remontu elewacji pomału wyłania się zieleniec, który wyeksponuje całą przestrzeń z zabytkowym Domem na Dołkach.

Początki nie były jednak łatwe. Budynek z powodu złego stanu technicznego był od lat częściowo wyłączony z użytkowania. Zamiast pomieszczeń przeznaczonych na działalność kulturalną znajdowała się tam rupieciarnia. Koszty remontu, nie mówiąc o przebudowie, były poza zasięgiem finansowym gminnej jednostki budżetowej. Dodatkowo taki projekt w samym sercu Starego Sącza – w strefie ścisłej ochrony – od początku budził duże zainteresowanie konserwatora zabytków. Zwarta, historyczna zabudowa mocno ograniczała możliwości rozbudowy. Jak w takich warunkach rozbudować historyczny budynek? Aby otrzymać
zgodę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, należało zachować od frontu istniejącą formę budynku, zgodną z historycznym wyglądem. Natomiast część rozbudowana nie mogła przewyższać obiektu istniejącego i nie mogła być widoczna od strony Rynku. Plany związane z rozbudową poprzedziły konsultacje społeczne. Nowy budynek miał połączyć historię z nowoczesnością i przyciągać do siebie.

Po ogłoszonym blisko dwa lata temu przetargu na wyłonienie wykonawcy, na plac przy ul. Kopernika w końcu wjechał ciężki sprzęt. Jednym z pierwszych etapów budowy było zabezpieczenie obecnego stanu technicznego budynku. W pierwszej kolejności należało zabezpieczyć 6-metrową rysę pękającej ściany szczytowej z najbliższym budynkiem sąsiednim oraz fundamenty budynku – wszystko zostało ze sobą spięte i wzmocnione na kilku poziomach. Drugim ważnym etapem było wykonanie olbrzymiego wykopu, głębokiego na blisko 12 metrów głębokości pod główną salę wystawienniczą nowej Galerii – niesamowicie przestronnej, doświetlonej naturalnym światłem sali o powierzchni blisko 300 m2. Tutaj też mogły pojawić się nieplanowane niespodzianki takie jak np. historyczne znaleziska.

W przypadku odkrycia zabytku archeologicznego w trakcie robót budowlanych i ziemnych lub przypadkowego znalezienia zabytku należy go zabezpieczyć, wstrzymać wszelkie prace, które mogłyby go uszkodzić oraz zawiadomić właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków lub odpowiednie władze, tj. burmistrza, co w znaczący sposób przedłużyłoby proces inwestycji. Na szczęście ten etap robót zakończył się zgodnie z harmonogramem.


Nowa bryła budynku została rozbudowana o nowoczesną część o dwóch kondygnacjach nadziemnych i dwóch podziemnych połączonych przeszkloną windą. Wszystko zostanie wykończone ze starannością o każdy detal. Głównym elementem wykończenia ścian i posadzek będzie beton architektoniczny. Oprócz dominujących w przestrzeni galerii kolorów szarego i białego kolorem uzupełniającym wystrój będą: pomarańczowy i miedziany.

W elementach wykończenia pojawią się przeróżne detale architektoniczne, w tym kilka detali z betonu i drewna, które odwołują się do form historycznych czy regionalnych zacięć konstrukcyjnych. Kondygnacje podziemne zostały częściowo ukryte pod płytą ogólnodostępnego placu.

Ze starego budynku udało się ocalić poddasze i przeznaczyć je na pomieszczenia administracyjne – zajmą one mniej niż 10% powierzchni całkowitej. Reszta obiektu zostanie oddana do dyspozycji mieszkańcom
i gościom; w tym sześć pomieszczeń o zróżnicowanej powierzchni, które będą przeznaczone na działalność kulturalną i edukacyjną dla potrzeb tzw. animacji kulturalnej.

Są to bardzo potrzebne zasoby, jakich nam do tej pory bardzo brakowało. W salach tych będą mogły być prowadzone naprawdę bardzo różne zajęcia i warsztaty. Niektóre z tych pomieszczeń mają profil bardziej uniwersalny,
ale będą też sale, dla których widzimy pewną konkretną specjalizację: np. sala multimedialno-komputerowa przygotowana do zajęć z zakresu grafiki komputerowej czy montażu filmów; pracownia plastyczna, gdzie można prowadzić zajęcia z rysunku, malarstwa, rzeźby, jak i różnych specyficznych technik plastycznych i rękodzieła. Co ważne, sala ta jest jasna, świetnie doświetlona i ma przestronny taras z widokiem na klasztor i Beskid Sądecki. Inna sala, może nie aż tak przestronna, jak byśmy chcieli, zostanie przeznaczona na zajęcia ruchowe w małych grupach. Będzie
tu można organizować kursy tańca, zajęcia baletowe czy choćby zajęcia z jogi czy zumby. Będą mogły tu ćwiczyć działające przy CKiS grupy dziecięce. Dwa sąsiadujące z sobą i połączone pomieszczenia przeznaczone będą na klub dla młodzieży, która będzie mogła tu wpaść, żeby porozmawiać, napić się herbaty czy pograć w planszówki. Nasi animatorzy spróbują zainteresować ich także innymi formami aktywności kulturalnej i artystycznej. Takie zasoby dają naprawdę duże możliwości w zakresie rozwoju bardzo zróżnicowanej i atrakcyjnej działalności animacyjnej dla bardzo różnych grup wiekowych od dzieci aż po seniorów –
podkreśla Wojciech Knapik, dyrektor CKiS.

Chcemy być nowoczesnym, wielowymiarowym miejscem spotkań i dialogu, otwartym na pomysły ludzi i zaspokajającym ich kulturalne potrzeby oraz przygotowującym do aktywnego, krytycznego uczestnictwa w kulturze -mówi Wojciech Knapik, dyrektor CKiS w Starym Sączu – W centrum naszego zainteresowania jest człowiek, dlatego chcemy być miejscem przyjaznym dla wszystkich, nastawionym na współpracę i budowanie wspólnoty, miejscem chętnie odwiedzanym i wybieranym do spędzania wolnego czasu. Na niektórych polach działania będziemy budować, a na innych poszerzać swoją rozpoznawalność na skalę krajową i międzynarodową

Oprócz tego w obiekcie znajdzie się informacja turystyczna (wejście od Rynku), nowoczesna galeria sztuki (obszerne, wielkogabarytowe pomieszczenia najniższej, podziemnej kondygnacji), inkubator kreatywny, który może stać się siedzibą 4–5 firm na początkowym etapie rozwoju (tzw. startupów).

Obiekt posiadać będzie także swoje strefy otwarte, gdzie mogą być realizowane ciekawe wydarzenia jakich w Starym Sączy brakowało – małe kameralne koncerty czy performance. W hallu stać będzie pianino zachęcające do improwizowanych koncertów. W planach jest także uruchomienie kina plenerowego i małej sceny plenerowej na placyku przed centrum kultury (na tyłach Domu na Dołkach).

Już na etapie projektu podjęto kroki, aby na każdym etapie realizacji projektu spełniać wymogi pełnej dostępności do obiektu i świadczonych tam usług. Na etapie przygotowania projektu budowlanego uwzględniono szereg rozwiązań umożliwiających fizyczny dostęp do wszystkich usług dla osób z niepełnosprawnością ruchową (windy, wielkość pomieszczeń i przestrzeń użytkowa dopasowana do potrzeb).

Nie zabraknie też miejsca na oryginalną gastronomię. W budynku przy Rynku są dwa miejsca, w których będzie można skosztować lokalnych specjałów. Pierwsze to zabytkowe piwnice sklepieniowe, w przeszłości służące prawdopodobnie do przechowywania wina; są zapewne sporo starsze niż budynek kamienicy Rynek 5 z początku XX w. (to najprawdopodobniej pozostałość po wcześniejszych domostwach które spłonęły w wielkim pożarze w 1795 r) W trakcie remontu zostały pogłębione i zabezpieczone. Nie są duże (około 45 m2), ale bardzo klimatyczne; to idealne miejsce na kawiarnię artystyczną, bar, pub czynny wieczorami i w weekendy, albo właśnie winiarnię, gdzie zza baru podawane będą napoje, względnie przekąski.

Marzy nam się lokal z klasą, miejsce spotkań i inspirujących rozmów przy kawie czy winie. Inwestycja ze strony najemcy takiego lokalu nie powinna być zbyt duża. Lokal jest świeżo po remoncie, odpada kosztowne zaplecze kuchenne, którego tu po prostu nie ma. Wystarczy stylowe wyposażenie pasujące do piwnicznego wnętrza i miły bar. Takich miejsc bardzo, ale to bardzo brakuje w Starym Sączu dodaje Wojciech Knapik.

Drugi lokal to jasna, nasłoneczniona kawiarnia, która ma powstać w hallu głównym budynku Centrum Kultury. Tutaj potencjalny najemca do swojej dyspozycji otrzyma wyposażone zaplecze kawiarniano-kuchenne, z ladą barową oraz 6 stolików kawiarnianych z krzesłami i sofami wybranymi przez głównego projektanta budynku jako idealnie pasujące do tego wnętrza. Dodatkową zachętą dla potencjalnego najemcy powinien być ogródek gastronomiczny, który w sezonie będzie mógł funkcjonować na placyku przy wejściu do centrum kultury od ul. Kopernika.

W planach jest zarówno wynajęcie obu lokali temu samemu najemcy, jak i oddanie ich w najem dwóm różnym podmiotom. Najemca lokali powinien zaproponować przede wszystkim atrakcyjną koncepcję na funkcjonowanie każdego z tych miejsc, do których będzie można przyjść z ukochaną, z przyjaciółmi czy z gośćmi z zagranicy. Centrum ze swojej strony oferuje różne pola współpracy, w tym obsługę gastronomiczną imprez i wydarzeń takich jak wernisaże, koncerty, festiwale.

Wierzymy, że uda się nam znaleźć kreatywnego i zmotywowanego najemcę, najlepiej z pewnym doświadczeniem, który stworzy we współpracy z nami niebanalne miejsce, choć zdajemy sobie sprawę, w jak nieciekawym położeniu
znajduje się cała branża gastronomiczna przez pandemię COVID-19 –
mówi Wojciech Knapik

Kurier Starosadecki/UM SS

Komentarze

Partnerzy

herb 1ckis12092751_901790209899742_1325318935_n

Winieta-2012a