piątek
9
październik
Imieniny:
Arnold, Arnolf, Atanazja, Bogdan, Dionizjusz, Dionizy, Jan, Ludwik, Przedpełk

Ludzie z pasją, Wydarzenia, Z ostatniej chwili

Kiedy historia wychodzi na ulicę. Święta Kinga powróciła do Starego Sącza

Opublikowano: 27 września, 2026 o 9:25 pm   /   przez   /   komentarze (0)

Starosądecki rynek na chwilę przeniósł się w czasy średniowiecza. Wśród historycznych murów pojawili się bohaterowie sprzed wieków – święta Kinga, Bolesław Wstydliwy i Tatarzy. Historia, którą znamy z przekazów i opowieści, tym razem została pokazana w zupełnie inny sposób – poprzez teatr, ruch, muzykę i obraz.

Plenerowe widowisko poświęcone świętej Kindze sprawiło, że centrum Starego Sącza zamieniło się w niezwykłą teatralną scenę. Nie było tradycyjnej scenografii oddzielającej aktorów od publiczności. Naturalną przestrzenią spektaklu stał się rynek, a jego historyczna architektura doskonale wpisała się w opowiadaną historię.

Losy węgierskiej księżnej zostały przedstawione poprzez pantomimę, ruch, śpiew oraz muzykę średniowiecznej liry korbowej. Była w tym zarówno opowieść o Kindze, jej życiu i wierze, jak i niezwykła atmosfera średniowiecza, którą udało się stworzyć dzięki kostiumom, scenografii i grze aktorów.

Historia nie była tym razem czymś odległym. Była tuż obok – na ulicach, pomiędzy kamienicami, w samym sercu Starego Sącza.

Przez ponad godzinę widzowie mogli śledzić kolejne sceny opowieści, obserwując bohaterów znanych z historii miasta. Święta Kinga, Bolesław Wstydliwy i Tatarzy pojawili się w przestrzeni, którą mieszkańcy znają na co dzień, nadając jej na chwilę zupełnie inny charakter. Było widowiskowo, momentami tajemniczo, a przede wszystkim bardzo klimatycznie. Średniowieczna muzyka, ruch aktorów i wyjątkowa przestrzeń starosądeckiego rynku stworzyły połączenie, które pozwoliło spojrzeć na historię miasta z nowej perspektywy.

Za scenariusz, reżyserię i opracowanie muzyczne odpowiadał Józef Markocki, natomiast za scenografię i kostiumy Ilona Szurkowska. Na starosądeckim rynku wystąpił Zespół Wrocławskiego Teatru Formy. To wszystko w ramach 30. Jesiennego Festiwalu Teatralnego.

To było spotkanie historii z teatrem – bez kurtyny i bez zamkniętej sceny. Zamiast tego był starosądecki rynek, jego mieszkańcy i opowieść o jednej z najważniejszych postaci związanych z historią miasta.

Bo czasem, żeby naprawdę poczuć historię, nie trzeba otwierać książki. Wystarczy wyjść na rynek.

Komentarze

Partnerzy

herb 112092751_901790209899742_1325318935_n  
"