Sport, Z ostatniej chwili

Sokół buduje drużynę młodzików od nowa. Dwa roczniki zasiliły inne kluby

Opublikowano: Sierpień 8, 2020 o 9:52 am   /   przez   /   komentarze (0)

To już drugi rocznik, który ukończył szkółkę UKS Sokoliki i drugi, który nie zasilił miejscowego Sokoła. Młodzi adepci piłki nożnej, którzy ukończyli szkolenie w Uczniowskim Klubie Sportowym Sokoliki wybierają „sąsiednie kluby” takie jak Akademia Barcice, Dunajec czy Sandecja. Dlaczego?

Niestety popełniono kilka błędów na etapie szkolenia w miejscowym Sokole. Przyznaje się do nich prezes Szymon Stolarski. Nie zapewniono odpowiedniego szkolenia dla młodzików, dlatego chętniej wybrali sąsiednie kluby. Sytuacja ma się zmienić, ponieważ Sokół otrząsnął się i powołał nowego trenera Marcina Rembiasza, który także szkoli w Sokolikach. –To właśnie miejscowy Sokół jako pierwszy postawił na młodzieżmówi Szymon Stolarski, prezes klubufakt, ostatnie moje decyzje nie były dobre. Mam nadzieje, że uda się zbudować drużynę od nowa.

Dwa roczniki -2008 i 2009, które wybrały inne kluby to naprawdę sporo, zważywszy na fakt, że to one mają zasilić trampkarzy a potem juniorzy, którzy w tym roku walczą w Małopolskiej Lidze Juniorów. Czy będzie komu grać? Ruszyły już treningi w młodzikach na które zaprasza trener Marcin i prezes klubu. –mam nadzieję, że uda się wszystko posklejać –dodaje Szymon Stolarski.

Cóż mogę powiedzieć na temat tej sytuacji. Te nasze roczniki są w Sokole stracone. I nawet jak się uda zebrać chłopaków,którzy chcą grać na miejscu to i tak będą zawsze organizacyjnie na szarym końcu w potrzebach klubu –mówi Piotr Zajączek, jeden z rodziców.

Dofinansowanie z Urzędu Miejskiego w Starym Sączu na miejscowy klub przeznaczone jest właśnie na szkolenie dzieci i młodzieży. Burmistrz Jacek Lelek poinformował, że przyjrzy się całej sprawie.

Końcem czerwca trener Sokolików Tomasz Popiela ogłosił zakończenie swojej pracy w roli trenera w UKS Sokoliki. Rocznik 2009 sokolików który prowadził od 2016 roku osiągnął wiele sukcesów sportowych. Jak trener wytłumaczył fakt, że aż 8 z 12 podopiecznych zamiast kontynuować naturalnie swoją przygodę piłkarską w miejscowym Sokole wybrało inne kluby?

To mocno skomplikowany temat. Mogę odpowiedzieć na to pytanie tylko z perspektywy trenera tych zawodników –mówi Tomasz Popiela – Moja grupa posiadała bardzo utalentowanych chłopaków. Początkiem roku wstępnie zakomunikowałem rodzicom oraz prezesowi Sokolików, że w czerwcu prawdopodobnie zrezygnuje z trenowania zespołu. W takim bądź razie pozostawała kwestia co dalej z chłopakami, którzy kończą swoja przygodę w Sokolikach. Naturalnie powinni oni zasilić grupy młodzieżowe Sokoła. Początkiem roku zorganizowałem spotkanie władz Sokolików oraz Sokoła na którym poruszyliśmy kwestię m.in. braku odpowiedniego szkolenia w MKS Sokół. Problem ten pojawił się już dwa lata temu, gdzie z utalentowanego rocznika 2008 większość zawodników zasiliła inne kluby, a pozostali zrezygnowali zgrania w piłkę. Chcieliśmy uniknąć powtórki. Mimo zapewnień ze strony władz MKS Sokół, że nastąpią pozytywne zmiany w jakości szkolenia niestety nie doczekaliśmy się efektów. Z powodu braku zainteresowania dziećmi ze strony miejscowego MKS rodzice podjęli decyzję, że dla dalszego rozwoju swoich dzieci należy skorzystać z propozycji jakie otrzymali od dwóch największych sądeckich klubów Sandecji i Dunajca oraz Akademii Barcice. I tak 8 utalentowanych zawodników, którzy mogliby w przyszłości stanowić o sile pierwszego zespołu Sokoła będzie kontynuować swoja przygodę w innych klubach. (…) Jestem jak najdalej od atakowania kogokolwiek o stan w jakim znajduje się obecnie mój były klub. Na to pytanie powinni odpowiedzieć ci którzy nim rządzą. Wraz z trenerami Kubą Boberem, Mateuszem Dwojakiem włożyliśmy wiele wysiłku by szkolenie stało na najwyższym możliwym poziomie. Sokól był wtedy trzecia siłą w drużynach młodzieżowych w powiecie po Sandecji i Dunajcu. Po raz pierwszy w historii klubu wprowadziliśmy zespoły młodzików i trampkarzy na piłkarskie salony. Uzyskaliśmy awans do małopolskiej ligi dzięki czemu nasi chłopscy mieli możliwość gry z Wisłą Kraków, Cracovią czy Hutnikiem. Nasi wychowankowi byli powoływani do kadr województwa. Jeździliśmy na obozy sportowe, turnieje międzynarodowe. Świetnie wyglądała współpraca z UKS Sokoliki, którzy co rok zasilali nas swoimi wychowankami. Nie wiem co poszło nie tak ale jestem przekonany, że ten klub przy dobrym zarządzaniu stać na IV ligą oraz szkółkę z prawdziwego zdarzenia. Za moich czasów to do nas przychodzili najlepsi zawodnicy z ościennych Barcic czy Rytra, a dzisiaj jest odwrotnie.

 

 

Komentarze

Partnerzy

herb 1ckis12092751_901790209899742_1325318935_nPrzechwytywanie  

Winieta-2012a