Wydarzenia, Z ostatniej chwili

SAG wkracza w osiedle mieszkaniowe -alarmują mieszkańcy

Opublikowano: Wrzesień 16, 2018 o 1:07 pm   /   przez   /   komentarze (0)

Kontrowersji na osiedlowym spotkaniu ciąg dalszy….

Mieszkańcy Osiedla Północ w Starym Sączu walczą o wstrzymanie sprzedaży działki pod budowę wielkiej hali produkcyjnej. Budynek miałby stanąć w pobliżu domów jednorodzinnych i przedszkola. Gmina scaliła działki i wystawia je na sprzedaż w przetargu. Tuż obok rośnie Strefa Aktywności Gospodarczej. 

Sprzedaż działki pod budowę hali jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego -mówił na osiedlowym spotkaniu burmistrz Jacek Lelek.

To nie przekonuje mieszkańców, którzy obawiają się przemysłu w pobliżu ich domów i proszą o zmianę przeznaczenia tej działki zanim będzie za późno. Uważają, że burmistrz nie ma dobrego planu na zagospodarowanie Starego Sącza. W jednym miejscu SAG, który wkracza niebezpiecznie w osiedle mieszkaniowe a po drugiej stronie ulicy Strefa Aktywnego Odpoczynku, do której nie ma dojścia, bo chodnik nie istnieje.

-W pobliżu mam działkę, na której chcę postawić dommówił jeden z mieszkańcówa tuż obok gmina funduje nam halę produkcyjną? To teren osiedla. Dlaczego wchodzicie w teren domków jednorodzinnych ze strefą gospodarczą?

Państwo ogłosiliście przetarg na działkę, która jest w bezpośrednim sąsiedztwie z placem zabaw istniejącego przedszkoladodała dyrektor placówki Iwona Rams –  jak czytamy w przetargu: jest to teren zabudowy produkcyjnej, usługowej oraz dopuszczalne składowanie i magazynowanie. Mówimy o bezpośrednim sąsiedztwie przedszkola. Podajecie też informację, że na tej działce ma być hala o powierzchni nie mniejszej niż 2000 m kwadratów. Dziękuje, że tak staracie się o dzieci. Cała ulica od osiedla do końca to są domy jednorodzinne. Nagle obok przedszkola i w otoczeniu wszystkich sprzedajecie działkę jako usługi komercyjne. Czy nie można tej działki podzielić na mniejsze  i każdy je kupi pod swoją działalność?

-Nie po to scalaliśmy i łączyliśmy, żeby teraz je dzielić. Możecie Państwo się dogadać, kupić wspólnie a potem sobie podzielićmówił burmistrz –Obsługa tej części strefy sag i tej działki o której mówimy będzie w całości obsługiwana od nowo powstałej ulicy Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

-Tak, ale przylega do przedszkola -komentowała dyrektor Iwona Rams.

-Proszę Pani, kiedy Pani podejmowała decyzję o budowie tego przedszkola, strefa aktywności P/U już istniała. Nieprawdaż? –dodał burmistrz.

-Nie istniała! Na tej działce na pewno nie -odpowiedziała dyrektor przedszkola.

-Proszę sobie dokładnie sprawdzić -podsumował burmistrz.

-Ale gdyby nawet tak było to mieszkańcy i rodzice proszą Pana o zmianę. Można? Można, ale Pan wie lepiej -mówiła Iwona Rams –Pan broni swoich inwestycji, a niech Pan zrozumie mieszkańców, którzy chcą prywatnie zainwestować. Ja się czuję mieszkańcem i nie uważam, żebym robiła źle bo chodzi do mnie prawie 100 dzieci. Dlatego proszę Pana, żeby ten plan zmienić. Przedszkole istnieje już 1,5 roku a Panowie daliście do przetargu działkę, gdzie jeszcze napisaliście, że ma być hala produkcyjna. I Pan uważa, że to jest dla mieszkańców w porządku? Dlaczego mam być traktowana gorzej?

Ale dlaczego gorzej? Można stanąć do przetargu -dodał burmistrz.

Głos zabrała mieszkanka osiedla, obecna na każdym zebraniu:

Mówimy tutaj dzisiaj cały czas o konsultacjach społecznych. Konsultacje ws. osiedla i sołectwa. Konsultacje ws. punktów alkoholowych itd. Pan dobrze wie, że odkąd zaczęły się zebrania w straży ja jestem na każdym zebraniu  –mówiła jedna z mieszkanek Osiedla Północ –daję słowo, że nigdy w życiu nie słyszałam, żeby ktoś z nami konsultował, że w tym regionie miasta powstanie Strefa Aktywności Gospodarczej. Nikt nas najbardziej zainteresowanych nie zapytał. Ja nie mówię, że mnie osobiście, ale nas! Dowiedzieliśmy się i żyliśmy w przekonaniu, że SAG będzie za ulicą Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Do niedawna, jeszcze mój mąż pytał w urzędzie i pan Gizicki powiedział mu, że w pobliżu 350 metrów na pewno nie będzie żadnej działalności. A ta działka jest bliżej. Ja mam w pobliżu działkę i wiem, że będzie teraz dochodziła do SAG. Ja już nie mówię o tym, że tracimy na wartości tych działek. I my będziemy mieć obok domów halę produkcyjną, która może zagrażać spokojowi mieszkańców. Tam miały być domki. My budując się pytaliśmy co tam będzie. Powiedzieli nam, że będą tam domki jednorodzinne. Pobudowaliśmy się i teraz co? Mamy mieć halę? A czemu nie można tej strefy utrzymać do ulicy Wyszyńskiego? 

-Widzi pani fioletową linię z kropkami na mapie?pytał burmistrz -to teren eksploatacji żwiru. Nie możemy przesunąć tam strefy dopóki nie zostanie on w całości wydobyty. Ten teren od bardzo dawna zakwalifikowany był jako P/U czyli przemysłowo -usługowy. Nie ma tam mowy o ciężkiej produkcji bo taki przemysł został zlokalizowany na Piaskach. 

Jaką Pan może dać nam gwarancję, że potencjalny inwestor nie zrobi tam składowiska odpadów lub innego uciążliwego przemysłu? -pytali mieszkańcy –Nie może pan, no właśnie. 

Ja jestem gotów bronić tego do upadłegododał burmistrzbo dzisiaj musimy wysyłać ludzi w świat za pracą. (…) mieszkaniówki nigdy w tym miejscu nie było a te obszary wzdłuż Wielkiego Wygonu zostały na początku lat 90 sprzedane z myślą o działalności gospodarczej. Uciążliwość tego terenu ze względu na istniejącą oczyszczalnie ścieków i zakłady budowlane oraz targ. My poprzez scalanie terenów i budowę drogi Kardynała Wyszyńskiego chcemy odciążyć ruch z ulicy Bazielicha. Sprzedajemy te działki poważnym inwestorom. Tam są wprowadzone pewne wymogi. Niech Pani mi wierzy, że dajemy w przetargu takie warunki, że inwestor musi zbudować coś konkretnego w przeciągu 3 lat. Tam nie może być zlokalizowana uciążliwa działalność. Powstanie odpowiedni pas zieleni. Z tego punktu widzenia to będzie bardzo dobrze zagospodarowany teren, bardzo dobrze skomunikowany. Zupełnie dla Państwa nieuciążliwy. 

Ale czemu od razu bronić do upadłego? To jest kwestia dogadania się z mieszkańcami a nie bronienia swoich racjimówiła dyrektor placówkiJa naprawdę staram się z Państwem współpracować, ale nie ma na to żadnej możliwości. Mało tego. Jak idę do gminy -niestety muszę to powiedzieć -jestem tam traktowana tak, że jak przychodzę to mi mówią: Pani Iwono, pani ma tu pod górkę.

Nie wiem kto tak mówi, ale wyciągnę konsekwencję -podsumował burmistrz.

Państwa urzędnicy –dodała Iwona Rams.

-Nie mogę się zgodzić na oskarżenia, że komuś cokolwiek utrudniam -skwitował burmistrz.

Problem w Starym Sączu jest taki, że wszystko jest pomieszane. Biznes miesza się z domami jednorodzinnymi -dodał wzburzony mieszkaniec.

Powiedzcie zatem gdzie mamy zlokalizować przemysł? Z czego wy chcecie żyć? Gdzie mają pracować Wasze dzieci? Konkrety -pytał burmistrz.

Głos zabrał radny Robert Rams

Pana zastępca, pan Gizicki poprosił mnie o rozmowę  -mówił radny Robert Rams –poprosił mnie o zamianę działek. Mówił, że gmina chce się zamienić z nami za działki które są w SAG. Poprosił, żebym przygotował moje działki do zamiany. My ponieśliśmy koszty dzieląc te działki. I po podzieleniu tych działek Pan burmistrz powiedział, że: „nie będziemy się zamieniać, możesz je sobie kupić”. (….) Najpierw sami zaproponowaliście, żeby podzielić te działki a potem zrobiliście nas w balona. To jest jedna sprawa. Druga sprawa to taka, że wszystkie te tereny to jest II i III klasa. Stary Sącz dysponuje terenami, które mają bardzo niską klasę. To są np Piaski. To są tereny gdzie jest żwir i praktycznie gleby nie ma. Tamte tereny można było przygotować pod inwestycje wybierając tam żwir. Jaka byłaby zaleta tamtych terenów? Tam biegnie droga kolejowa i są bocznice. Jeśli się rozwijać to na Piaskach. (..) Wchodząc ze Strefą w teren budowlany ograniczacie Państwo budownictwo mieszkaniowe. Kolejna sprawa. Mówimy o terenach rekreacyjnych nad stawami. Nie wiem dlaczego nie ma ogólnego planu zagospodarowania dla Starego Sącza. Że jest teren rekreacyjny, przemysłowy i do zabudowy. Wszystko jest pomieszane. Chodzi o to by wszystko zrobić jak najszybciej. Jak coś się robi szybko to najczęściej nie wychodzi.

-Absolutnie się nie zgadzamodpowiedział burmistrz –w Planach zagospodarowania przestrzennego teren w okolicy mostu św Kingi w całości przeznaczony jest na rekreacje, poniżej przemysł i usługi ze strefą przejściową w stronę miasta. A mieszkalnictwo będzie się rozwijało w stronę Moszczeniczanki.

A jaki Pan ma pomysł na komunikację pieszą z miasta do strefy rekreacji? –zapytała mieszkanka.

Zadbaliśmy o to by ulica Wielki Wygon była ulicą odpowiednio szeroką. W przyszłości chcemy żeby powstał tam ciąg pieszo -rowerowy. Taka promenada oddzielona pasem zieleni. Główny ruch będzie biegł ulicą Wyszyńskiego, która powstanie za 2 lata- podsumował burmistrz.

Spotkanie zakończyło się w nerwowej atmosferze. Czytaj więcej: Przedszkolaki nie chcą mieć hali po sąsiedzku. Kontrowersje na osiedlowym spotkaniu

 

 

 

 

Komentarze

Partnerzy

herb 1ckis12092751_901790209899742_1325318935_nPrzechwytywanie  

Winieta-2012a